KOC: Sprytne sztuczki Butenki

0
15

KOC – Klub Osobników Czytających, w którym bardzo różni kulturalni czytelnicy dzielą się z „Rymsem” wspomnieniami ze swoich niepokojących, obrazoburczych, poruszających, wzruszających lektur dzieciństwa i wczesnej młodości. W części dziewiątej: Joanna Olech.   

„Nastolatki nie lubią wierszy”, wybór: Wiktor Woroszylski, opracowanie graficzne: Bohdan Butenko – 1967

Miałam dwanaście lat, kiedy siostra przyniosła do domu tę książkę. Charakterystyczny kwadratowy format, czerwona płócienna oprawa pod kolorową obwolutą… – na pierwszy rzut oka było jasne, że to Bohdan Butenko jest autorem ilustracji i layoutu. Butenkę lubiłyśmy ogromnie, chociaż żadna z nas nie umiałaby wówczas wyłuszczyć za co. Dziś mogę gadać bez końca o lapidarnej formie, syntezie, skrócie, budowaniu kontekstu i tła, o wartości dodanej… bla, bla, bla… Wtedy geniusz tego artysty przemawiał do mnie intuicyjnie, podprogowo.

Pół wieku później ten tom nadal służy za przykład mistrzowskiej roboty „graficznego oprawcy”. Butenko ubrał antologię poezji w kształt niefrasobliwy i komiczny, oddalając tym samym wszelkie skojarzenia z belferskim przymusem, jaki zwykle towarzyszy poezji. Sprytna sztuczka!

Czy lubiłam wówczas poezję? Z pewnością nie, szkoła skutecznie nam ją obrzydziła obowiązkiem recytacji państwowotwórczych wierszy. A zatem tytuł, będący zamierzoną prowokacją, brzmiał w moich uszach jak oczywistość.

I nagle… otwieram tę książkę na chybił trafił, natrafiam na składający się zaledwie z sześciu linijek wiersz Jacques’a Preverta – „Paris at night”… i jestem ugotowana. Zachwycona, zdumiona, podekscytowana erotyzmem tego obrazu, który sprawia, że uszy mi purpurowieją pod dziewczyńskimi kucykami:

Trzy zapałki kolejno zapalone w nocy
Pierwsza żeby zobaczyć całą twoją twarz
Druga żeby zobaczyć twe oczy
Ostatnia żeby zobaczyć twe usta
I całkowity mrok by się wszystkiego nauczyć na pamięć
Kiedy obejmę cię ramionami

Tuż obok – Paul Eluard, Blaise Candrars, Apollinaire, Szymborska, Lear, Gałczyński, Lewis Caroll, Walt Whitman… długo by wymieniać, same tuzy.

Autor wyboru – Wiktor Woroszylski – dobrał wiersze w nastoletnim guście – przeważnie krótkie, przywołujące sugestywne obrazy, anegdotyczne, nierzadko zabawne, poetyckie rebusy i żarty… Obok miniaturowych nonsensów – jak czterowersowy „Pastuch, mleko i czytelnik” Koźmy Prutkowa: „Pewnego razu niósł pastuch mleko, / ale tak strasznie daleko, / Że już nie wrócił więcej. Zginął./ Czytelniku! Czy ci się gdzie po drodze nie nawinął?” znajdziemy tu i dłuższe formy, a wszystkie nafaszerowane humorem, absurdem, dreszczem przygody, melancholią… – zachwycające. Woroszylski, podówczas ojciec dwojga podrostków – wyłowił z poetyckiego oceanu tylko te utwory, które odnosiły się do hormonalnej natury i doświadczenia nastoletniego ignoranta, który – jak ja – poezję miał w pogardzie. Tym jednym tomem uczynił ze mnie entuzjastkę poezji, prawdziwą neofitkę, która żarliwie wierzy w rym i rytm. Większość wierszy z tego tomu znam na pamięć, a od ustawicznego kartkowania papierowa obwoluta dawno poległa. Ta książka towarzyszyła mi w pierwszych flirtach i zauroczeniach, a poszczególne miniatury poetyckie nadal mają (w mojej głowie) chłopięce imiona.

Woroszylski posłużył się pierwszorzędnymi tłumaczeniami. Dzięki niemu po raz pierwszy uświadomiłam sobie wagę przekładu i rangę tłumaczy, wśród których są: Tuwim, Kern, Miłosz, Dąbrowski, Marianowicz, Ważyk, Woroszylski, Międzyrzecki… Najwięksi! 

Książka na końcu zawiera indeks poetów, opatrzony krótkimi notkami. Przy nazwisku Wisławy Szymborskiej znajdziemy taką oto informację:

Mieszka w Krakowie, a także – jak to się zdarza dobrym poetom – w historii i geografii świata, w różnych sztukach, w dowcipie i zamyśleniu, w miłości”. 

Wielokrotnie próbowałam namówić znajomych wydawców na reprint tej genialnej książki. Podobno nie jest to łatwe, ze względu na liczne prawa autorskie. Nie tracę nadziei, że komuś się wreszcie uda.

Joanna Olech –  autorka, ilustratorka książek dla dzieci. Członkini IBBY, recenzentka literatury dziecięcej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj