Cudowna broda szacha

0
81

„Cudowna broda szacha”
Anna Świrszczyńska
ilustr. Jan Lenica
Wydawnictwo Muza, 2015

Anna Świrszczyńska, poetka, prozaiczka, to jedna z twórczyń-matek polskiej literatury dziecięcej. Debiutowała przed drugą wojną światową, pracowała między innymi w „Płomyku”, „Płomyczku”, „Świerszczyku”, „Tygodniku Powszechnym”. Zostawiła ogromną spuściznę pisarską, której drobną cząstkę przypomniało niedawno wydawnictwo Muza we współpracy z Muzeum Książki Dziecięcej. „Cudowna broda szacha” to cztery orientalne opowieści wierszem, zilustrowane przez Jana Lenicę (tytułowa, „Dziwny tygrys”, „O chciwym Achmedzie” oraz „Przygody ananasa”). Pierwszy raz wydano je w 1959 roku i od tamtego czasu nie wznawiano.

Świrszczyńska powołuje do istnienia odległe krainy, w których brzmi echo krajów znanych peerelowskim dzieciom z książek – Turcja? Indie? Iran? – ale które przede wszystkim są baśniowym, pełnym tajemnic „Wschodem”. „Tam” jest upał i żyją niezwykłe zwierzęta. „Tam” panują kapryśni władcy, otoczeni doradcami i pięknymi księżniczkami. Wschód to jest nadmiar pięknych rzeczy, które mnożą się i dosłownie wysypują z wierszy.

Tam urodzić się może tygrys w kwiatki. Ale jego los odmieńca jest taki sam, jak wszędzie na świecie – wędruje szukając miejsca, gdzie jego wspaniała odmienność nie tylko nie będzie śmieszyć, ale zostanie doceniona. Tam sprzedawca bamboszy może narazić się na gniew innych handlarzy i postawiony będzie przed wyborem: majątek czy życie. Tam cały dwór dociekał będzie, co spędza sen z powiek dumnego i porywczego władcy, a dociekając, posuwał się będzie do pochlebstw i przymilań. Czy w takim razie to, co wydarza się w kraju, którym włada szach, jest tak bardzo odległe od wszystkiego, co przydarza się w świecie małych czytelników? A może egzotyka jest tylko pięknym przebraniem dla starych historii i uniwersalnych problemów?

Mam poczucie, że trzymam w rękach literacki skarb tworzony ze świadomością czarodziejskich możliwości języka. Egzotyka „robiona” przez Świrszczyńską jest intensywna, czasem komicznie przerysowana. Bohaterowie są w stanie wzbudzić czułość, zniecierpliwienie albo rozbawienie. Gwar, ruchliwość, gęstość opowieściowego świata, lub dla kontrastu powolność i medytacyjny namysł, opisane są bardzo sugestywnie, pobudzając wyobraźnię słuchacza/czytelnika. Samo słowne tworzywo jest świetnej jakości: historie, choć niekrótkie, nie nużą dzięki dynamicznemu metrum wiersza, zmieniającego się w zależności od sceny i nastroju. Środki poetyckie – wyliczenia, onomatopeje, powtórzenia – choć szczodrze użyte, zachwycają celowością.

Doskonale spójna z treścią historii jest warstwa typograficzna i ilustracyjna. Historie pocięto w wersy, niektóre z nich wyodrębniono czcionką różnej wielkości i koloru tak, że typografia pomaga sensowi. Opowieściom dyskretnie towarzyszą ilustracje Jana Lenicy, bardzo oszczędne w kolorze, proste, pojedynczymi znakami oddające egzotykę opowieści.

Reprint tej pięknej książki sprzed wielu dziesięcioleci uświadamia współczesnym czytelnikom, jak wysoka była kultura książki dziecięcej w PRL. Niestety, projekt wydawniczy wskrzeszający cenne książki sprzed lat, którego książka jest częścią, nie jest już kontynuowany.

Alicja Szyguła

Informacja wydawcy:

Trudno uwierzyć, że ta piękna książka – edytorska perełka – miała tylko jedno wydanie i to 56 lat temu! Zilustrował ją brawurowo sam mistrz polskiego plakatu Jan Lenica, a wierszowane bajki napisała Anna Świrszczyńska, pisarka, poetka, dramatopisarka, której 30. rocznicę śmierci obchodzimy w bieżącym roku. Anna Świrszczyńska zostawiła bogatą spuściznę literacką przeznaczoną dla młodego czytelnika. Znane są także jej sztuki sceniczne dla tego odbiorcy, m.in. „Tygrys tańczy dla Szu-Hin” (sztuka grana też pod tytułami „Bajka chińska” lub „Dziewczynka z ryżowych pól”).

W omawianej książce zawarto cztery teksty: „Dziwny tygrys” (o tym, jak trudno być innym), „O chciwym Ahmedzie” (o tym, że chciwość nie popłaca), „Przygody ananasa” (jak pewien ananas po wielu przygodach trafił na rodzinną ucztę) oraz tytułowa „Cudowna broda szacha” (o tym, że często przywiązujemy się do czegoś, co wcale nie jest dla nas ważne).

Wszystkie bajki mają egzotyczny klimat i melodyjną, wartką, rytmiczną formę. Dzięki powtórzeniom, zmianom metrum, onomatopejom, krótkim zdaniom wykrzyknikowym, bezpośrednim zwrotom do czytelnika, teksty mają charakter bardzo dynamiczny, aktywizujący słuchacza. Nie sposób się przy niej nudzić. No i – powiedzmy raz jeszcze – jest arcydziełem dobrego smaku.

Książka uzyskała dotację Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Promocja literatury i czytelnictwa”.