Małgorzata Piotrowska, czyli polski sukces w Norwegii

0
255

Marta Tomczyk-Maryon, Małgorzata Piotrowska, czyli polski sukces w Norwegii, [w:] „Ryms” nr 26, lato/jesień 2015, s. 23.

Jest jedną z najciekawszych ilustratorek książek dziecięcych w Norwegii. Każdy, kto interesuje się literaturą dziecięcą w tym kraju, zna jej nazwisko. W Wikipedii nie ma jednak jej biogramu w języku polskim.

Małgorzata Piotrowska (1957) ukończyła studia na warszawskiej ASP na wydziale grafiki. Do Norwegii wyjechała w roku 1987 i już niespełna trzy lata później zadebiutowała jako ilustratorka. Jej pierwsza książka autorska ukazała się w roku 1993. Dziś ma ich na koncie siedem: „Oliver hos fuglene”, „Regnhesten”, „Et tre”, „Froskedronningen”, „Eplekake”, „Det lille marsvinet og den store katastrofen i hagen”, „Krokodille til jul”.

Zilustrowała również ponad sześćdziesiąt książek innych autorów. Miała wiele wystaw.

Otrzymała znaczące nagrody. Oto one:

1991 – nagroda ministerstwa kultury norweskiej za ilustracje do książki autorstwa Geirra Lystrupa „Maurits og den store barnålkrigen”;

1994 – Najpiękniejsze Książki Roku (Grafill) za autorską książkę „Oliver hos fuglene” i za ilustracje do tekstu Kjersti Wold „Stjerne-nettet”;

1996 – Najpiękniejsze Książki Roku (Grafill) za autorską książkę „Et tre”;

1996 – Nagroda imienia Uni Sand za „Et tre”;

2002 – Visuelt (Grafill) za ilustrację redakcyjną w magazynie „F&B”;

2007 – nominacja do nagrody ministerstwa kultury za ilustracje do książki „De unge hos Ibsen”, którą napisała Siri Senje.

Et tre (Drzewo)

To prosta historia opisana za pomocą niewielu słów. „Niewiele” nie znaczy jednak „błahe”.

Tytułowe drzewo jest nieszczęśliwe, ponieważ nikt nie zwraca na nie uwagi. Pewnego dnia przychodzi wicher, który wyrywa je z korzeniami. To dramatyczne wydarzenie okazuje się szczęśliwym zrządzeniem losu. Drzewo zostaje przeniesione na egzotyczną wyspę. Tutaj zwierzęta i inne drzewa zauważają jego urodę. Drzewo czuje się szczęśliwe.

Książka ma podwójnego adresata. Dla dzieci jest to bajkowa historia o drzewie. Dorośli odkryją tu opowieść o samotności, o braku akceptacji w środowisku, o przeniesieniu w inne i szczęśliwym odnalezieniu się w nowym otoczeniu.



Krokodille til jul (Krokodyl na święta)

Kilkakrotnie pada w tej książce zdanie: On (ona) nie jest taki (taka) jak inne.

Pierwszym, który nie jest taki jak inni, jest wilk. Wilk nie jest jak inne wilki, ponieważ jest wegetarianinem i miłoœśnikiem jogi. Na piersiach ma tatuaż z napisem „Alt Grønt er pent” (Wszystko, co zielone, jest piękne). Przyjaciółką wilka jest owca, która również ma ekologiczne zainteresowania. Do tej zwierzęcej „partii zielonych” dołącza tytułowy krokodyl, który „nie jest taki jak inne krokodyle”. Jego największym marzeniem jest to, aby zostać krokodylem dziewczynki, która – oczywiście – nie jest taka jak inne dziewczynki. Dziewczynka pragnie dostać pod choinkę krokodyla, w czym przypomina może niejaką Klarę, bohaterkę „Zemsty” Fredry, która dręczyła Papkina żądaniem przywiezienia krokodyla („Jeśli nie chcesz mojej zguby, / Krrrokodyla daj mi, luby”). Wilk i owca oraz parę innych postaci, które również nie są takie jak inne, szczęśliwie pomagają krokodylowi dotrzeć do dziewczynki.

Dowcipnym dodatkiem, umieszczonym na końcu książki, jest „Trochę faktów o wilkach, owcach, krokodylach, motylach, kapitanach, małych dziewczynkach i rodzicach”. Rzeczywistość miesza się tu z bajką. Na przykład o wilkach możemy przeczytać: „mięsożerne – jedzą każde mięso. Znane ze zjedzenia Czerwonego Kapturka, jego babci, myśliwych, trzech świnek i niepoliczalnej ilości owiec”.

Piotrowska gra na różnych strunach: baśniowo-poetyckich i przygodowo-humorystycznych.

Punktem wyjścia jej książek autorskich jest, jak przyznała w rozmowie ze mną, zawsze obraz. Najpierw powstają ilustracje, potem słowa. Autorka stosuje technikę mieszaną, akwarele i kolaż. Lubi mieszać mokrą i suchą akwarelę, co daje wspaniałe efekty. Warto zwrócić uwagę również na kolorystykę: piękne odcienie, wyważone tony i głębokie nasycenie barw.

Na obrazkach zawsze dużo się dzieje, są one dopełnieniem i rozwinięciem narracji słownej. Odkrywanie szczegółów może sprawić małym (i dużym) czytelnikom sporo przyjemności. Ilustracje, podobnie jak tekst, świadczą o poczuciu humoru autorki. Na przykład w „Et tre” pojawia się „Śniadanie na trawie” Maneta, a w książce „Krokodille til jul” asany jogiczne prezentuje między innymi owca.

Norwescy krytycy od początku byli zgodni w pochwałach, podkreślając wysoki poziom artystyczny i własny, rozpoznawalny styl Piotrowskiej. Ja dodałabym jeszcze, że wnosi ona do norweskiej ilustracji dziecięcej rys sztuki polskiej w jej najlepszym wydaniu: wysmakowaną kolorystykę, ciekawą technikę i poetycko-liryczny nastrój, który jest według mnie wyróżniającą cechą polskiej ilustracji dziecięcej.

Mam nadzieję, że książki Małgorzaty Piotrowskiej trafią również na półki polskich księgarni.

Małgorzata Piotrowska, „Et tre”, Tiden Norsk Forlag, 1996, język: norweski (bokmål)

Małgorzata Piotrowska, „Krokodille til jul”, Omnipax, Oslo 2008, język norweski (bokmål)

Marta Tomczyk-Maryon – dziennikarka, blogerka, pisarka. Od paru lat, z racji miejsca zamieszkania, czyta nałogowo skandynawską literaturę dla dzieci i młodzieży (ze szczególnym uwzględnieniem norweskiej). Autorka bloga „Trolle i Misie”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj