Siódma piszczałka

0
78

„Siódma piszczałka”
Katarzyna Ryrych
ilustr. Anna Rudka
Wydawnictwo Ezop, 2017

Przeszłość – nad wyraz trudna, przemieszana z teraźniejszością, na której odcisnęły się zamierzchłe ślady. Magia wespół z realnością, wspomnienia – z towarzyszącym im lękiem i bólem. Wszystko to wkomponowane w niecodzienną wyprawę – podróż do Transylwanii, już od pierwszych stron książki poruszają i intrygują zarazem. Gdyby ktoś pomyslał, że chodzi o wampiry – jednak to nie one są tu najważniejsze, choć wakacji w krainie wampirów zazdrościli Elenie wszyscy w klasie.

Uczestniczący w tej podróży czytelnik ma poczucie, że podziwia „morze dachów pokrytych czerwonobrązowymi dachówkami”, obserwuje jak jaskółki karmią pisklęta, słyszy „stłumione głosy siedzących w ogródku ludzi”. Widzi, słyszy i czuje. Realistycznie odmalowany klimat rumuńskiej prowincji wprowadza w nastrój milczącej tajemnicy, odsłanianej powoli, ale już od początku wiadomo, że z tej podróży nie chce się zrezygnować.

Elena – główna bohaterka nosząca rumuńskie imię, ma tę tajemnicę odkryć. Choć wydawałoby się, że jedynie towarzyszy ojcu mającemu do wykonania zadanie, wynikające z zawodu, który go pasjonuje – uczyni coś jeszcze… Ojciec Eleny wybrał się w tę odległą podróż, by „ożywić” organy zwane Ojciec Nicolae. Ojciec Nikolae zamilkł ponad sto lat temu.

Okazuje się, że tajemniczej Transylwanii również ludzie są niezwykli. Mara, Ekaterina, Jorgu, Luca…Co wydarzyło się w małym rumuńskim miasteczku Biertan? Zatarta część malowidła, klątwa, diabelski korowód, mama Ania… To jest właśnie ta tajemnica.

Nie tylko stare organy zamilkły. Nie mówi też Elena. Tragiczny zbieg okoliczności zabija jej matkę. Gdy umiera wraz ze śmiercią matki w niej głos, dziewczynka nie wydobywa z siebie dźwięków. Uczy się języka migowego, ale woli pisać. Jej uczucia kłębią się, nie mogą się wydostać. Wspomnienia ranią, nawracają, burzą. Czy przyjdzie uwolnienie? I czy ma ma to jakiś związek z wyprawą do Transylwanii?

Urzekł mnie klimat tej opowieści, trudna przeszłość i jej następstwa zostały odmalowane wprawną ręką uruchamiającą emocjonalny przekaz oddziałujący na uczucia. O czym mówi milczenie? Wyruszcie do Transylwanii, do Ojca Nicolae…

 Anna Kossowska – Lubowicka

Informacja wydawcy:

Wszyscy w klasie zazdroszczą 14-letniej Elenie wakacji w krainie wampirów. Ją samą wyjazd do Transylwanii napełnia dziwnym niepokojem i przywołuje tragiczne wspomnienia sprzed lat. Wszystko zaczęło się od tego, że ktoś nazwał ją Cyganką. Od czasu tamtych wydarzeń Elena nie mówi. A teraz zmierza „drogą łez” do małego rumuńskiego miasteczka, gdzie w warownym kościele od ponad stu lat milczą organy. Ojciec Eleny ma przywrócić im dawną świetność. Co przyniesie dziewczynie ta niezwykła podróż w przeszłość? Już pierwsza noc spędzona w Surpatele wprowadza Elenę w szczególny nastrój oczekiwania i ekscytacji, a gdy docierają z ojcem do starej cestaty w Biertan, dziewczyna czuje, jakby przekroczyła bramę do innego świata, pełnego tajemniczych westchnień i szeptów. Jej uwagę przykuwa niezwykłe malowidło przedstawiające korowód tańczących postaci. Co się przydarzyło tym smutnym ludziom idącym w diabelskim korowodzie i co ich z nią łączy? Elena przeczuwa, że dopiero rozwiązanie tej zagadki sprawi, że Ojciec Nicolae znowu przemówi…

Mroczna opowieść grozy osadzona w niepokojącym klimacie Transylwanii, odwołująca się do miejscowych legend, podań i wierzeń ludowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj