Czy jesteś tchórzem, Albercie?

0
508

„Czy jesteś tchórzem, Albercie?”
Gunilla Bergström
ilustr. Gunilla Bergström
przeł. Katarzyna Skalska
wiek: 3+
Zakamarki, 2014

Wydawnictwo Zakamarki wydało do tej pory dziesięć książek z Albertem w roli głównej, recenzowana jest bodajże ósmą. To nie aż tak wiele, biorąc pod uwagę, że w Szwecji – ojczyźnie chłopca w brązowym sweterku, ukazała się już dwudziesta szósta pozycja z tej serii, a od pierwszego wydania przygód Alfonsa Aberga (tak bohater nazywa się w Szwecji) minęło już ponad 40 lat. Ta okrągła rocznica zainspirowała Skandynawów do otwarcia centrum sztuki i powołania fundacji imienia Alfiego Atkinsa. Będąc w Göteborgu nie zapomnijcie odwiedzić tego pełnego niespodzianek miejsca, gdzie rodzice i dzieci mogą kreatywnie spędzić czas, między innymi na zajęciach teatralnych czy z dziedziny designu. Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową alfonskulturhus.se.

Wcześniej czytaliśmy, między innymi, że Albert ociąga się wychodząc do przedszkola, z lubością majstruje w ojcowskich narzędziach, ma wymyślonego przyjaciela, ale też nie może zasnąć – być może przez potwora ukrytego pod łóżkiem. Tym razem dowiadujemy się, że mały Albertson nie lubi się bić. Dlaczego? Czyżby był tchórzem? Słabeuszem? Nie znał odpowiednich chwytów? Nie zdradzę powodów, dla których kilkulatek unika bójek. Gwarantuję, że będziecie zaskoczeni, także wyznaniem ojca.

Przekaz płynący z opisanej sytuacji jest, jak zwykle w skandynawskiej literaturze, dość niejednoznaczny, zastanawiający. Z pewnością lektura „Czy jesteś tchórzem, Albercie?” pobudza do refleksji i dyskusji, w tym przypadku nad znaczeniem słowa odwaga. Pod pewnymi względami jest to książka o charakterze dydaktycznym, także dla rodziców, trochę terapeutycznym – głównie dla dzieci, najmniej chyba rozrywkowym. Mały czytelnik utożsamiając się z Albertem, uczy się jak reagować w sytuacji nieuchronnej bójki oraz nazywać emocje tej reakcji towarzyszące. Przekonuje się, że lęk przed siłowym rozwiązaniem konfliktu wcale nie musi być zły czy paraliżujący i że warto o nim mówić, gdyż odważnym można być na wiele sposobów.

Siłą książek o Albercie nie są wybitne ilustracje czy niezwykła fabuła. Artystka sięga po proste techniki, postacie rysuje schematycznie, a paletę barw ogranicza do minimum. Tekst także nie jest szczególnie skomplikowany czy o wysokiej wartości literackiej. To realizm i wiarygodność psychologiczna przedstawionych zdarzeń, osób i uczuć, a także szczerość oraz odwaga autorki w podejmowaniu kłopotliwych tematów sprawia, że przygody Alberta są tak intrygujące, a sama postać uwielbiana przez najmłodszych czytelników. Gunilla Bergström wskazuje prawdziwe motywy, jakimi kierują się najmłodsi w codziennym życiu, otwarcie opowiada o relacjach dzieci z dorosłymi oraz demaskuje fałszywe przekonania rodziców na temat dobrego wychowania.

Łucja Abalar

****

Informacja wydawcy:

Na podwórku i w zerówce dzieci czasem się biją. Ale nie Albert! On od razu odchodzi albo się poddaje. Czy to znaczy, że Albert jest słaby? Czy to znaczy, że Albert nie umie się bić? A może Albert po prostu jest tchórzem?

Albert Albertson mieszka z bardzo miłym tatą i kotem Puzlem. Jak każdy kilkulatek czasem ma problemy z zasypianiem, potrafi rano strasznie się grzebać przed wyjściem do przedszkola i jest niezwykle pomysłowy, zwłaszcza jeśli bardzo czegoś chce. Dzieci rozpoznają w Albercie swoje zachowania i emocje – radość zabawy, ciekawość świata, nieograniczoną fantazję, ale też złość, zazdrość czy strach.

Książki o Albercie, tłumaczone na kilkadziesiąt języków, rozeszły się dotąd w przeszło dziewięciomilionowym nakładzie w Szwecji i poza jej granicami, a na ich kanwie powstały liczne spektakle teatralne i filmy animowane. W Szwecji to już kultowa seria, licząca ponad trzydzieści tytułów. Jej autorka i ilustratorka, Gunilla Bergström, otrzymała za swoją twórczość wiele nagród i wyróżnień, włącznie z wyborem jej książki na książkę roku 1997 przez szwedzkie Jury Dziecięce.

W 2012 roku minęło 40 lat od ukazania się pierwszej historii o Albercie Albertsonie, który w Szwecji nazywa się Alfons Åberg. Przy okazji jubileuszu Gunilla Bergström uhonorowana została przez szwedzki rząd medalem Illis quorum za „nowatorską twórczość literacką i ilustratorską znakomicie ukazującą świat z dziecięcej perspektywy”. Książki o Albercie cieszą się niesłabnącą popularnością i wciąż powstają nowe.