Albert i Mika

0
360

„Albert i Mika”
Gunilla Bergström
ilustr. Gunilla Bergström
przeł. Katarzyna Skalska
wiek: 3+
Zakamarki, 2015

Niełatwa sprawa z tą całą przyjaźnią. Nie tak prosto ją zdobyć, a jeszcze trudniej zachować. Nie ma jednej jedynej, „prawidłowej” definicji przyjaźni. Wymyka się ona wszelkim próbom opisu. Niektórzy twierdzą, że tą prawdziwą jest męska przyjaźń. A co, gdy przyjaciółmi zostają mały chłopiec i jego koleżanka?

Widomo, na podwórku, w szkole, wszędzie tam, gdzie granice ma świat dzieciństwa, taka przyjaźń skazana jest na drwiny. Dzieci w tym względzie są bardziej bezwzględne od dorosłych. Dziecięcy „kodeks” niejako zakazuje posiadania przyjaciela drugiej płci. Jak wiadomo „z dziewczynami nie da się bawić! – mówią chłopcy”. Dlaczego? „Bo dziewczyny są marudne i strachliwe”. Chłopcy z kolei w oczach dziewcząt to rozwrzeszczana horda, która nie potrafi słuchać, za to robi wiele hałasu. Cóż, jesteśmy inni, różnimy się od siebie, jakkolwiek starałbym się udowodnić, że jest inaczej. Czy jednak te różnice rzeczywiście uniemożliwiają nam nawiązanie znajomości, znalezienie wspólnego języka, zakolegowania się, wreszcie zaufania tej „innej” osobie? Otóż nie.

Gunilla Bergström udowadnia to w wydanej przez Zakamarki książce „Albert i Mika”. Płeć, jak się okazuje, to rzecz drugorzędna, jeśli idzie o przyjaźń. Bo gdy pojawia się tęsknota, gdy doskwiera nam samotność i brak osoby, w której towarzystwie czujemy się dobrze, jesteśmy sobą, wtedy możemy być pewni, że to jest właśnie to: przyjaźń.

Dariusz Szymanowski

****

Informacja wydawcy:

Albert lubi bawić się z Miką, kuzynką Wiktora. Właśnie zbudowali domek na drzewie, a Mika ma mnóstwo świetnych pomysłów, jak go urządzić. Jednak chłopaki w szkole śmieją się z Alberta, że bawi się z dziewczynami…

Albert Albertson mieszka z bardzo miłym tatą i kotem Puzlem. Jak każdy kilkulatek czasem ma problemy z zasypianiem, potrafi rano strasznie się grzebać przed wyjściem do przedszkola i jest niezwykle pomysłowy, zwłaszcza jeśli bardzo czegoś chce. Dzieci rozpoznają w Albercie swoje zachowania i emocje – radość zabawy, ciekawość świata, nieograniczoną fantazję, ale też złość, zazdrość czy strach.

Książki o Albercie, tłumaczone na kilkadziesiąt języków, rozeszły się dotąd w niemal dziewięciomilionowym nakładzie w Szwecji i poza jej granicami, a na ich kanwie powstały liczne spektakle teatralne i filmy animowane. W Szwecji to już kultowa seria, licząca ponad trzydzieści tytułów. Jej autorka i ilustratorka, Gunilla Bergström, otrzymała za swoją twórczość wiele nagród i wyróżnień, włącznie z wyborem jej książki na książkę roku 1997 przez szwedzkie Jury Dziecięce.

W 2012 roku minęło 40 lat od ukazania się pierwszej historii o Albercie Albertsonie, który w Szwecji nazywa się Alfons Åberg. Przy okazji jubileuszu Gunilla Bergström uhonorowana została przez szwedzki rząd medalem Illis quorum za „nowatorską twórczość literacką i ilustratorską znakomicie ukazującą świat z dziecięcej perspektywy”. Książki o Albercie cieszą się niesłabnącą popularnością i wciąż powstają nowe.