Ci wspaniali bracia Grimm

0
428

Wszyscy znamy baśń o Kopciuszku, Czerwonym Kapturku, Śnieżce, Jasiu i Małgosi, Roszpunce, Śpiącej Królewnie – to tylko te najbardziej popularne, które opracowali bracia Grimm. Mamy je w krwioobiegu, wyssaliśmy je z mlekiem matki. Kto wie, może niektóre z nich czytały je jeszcze nienarodzonym dzieciom „do brzucha” przy muzyce Mozarta.

Walt Disney sprawił, że dzięki filmom z jego studia niektóre postaci z baśni Grimm weszły do popkultury i zadomowiły się w niej na dobre. Pierwszy długometrażowy film Królewa Śnieżka i siedmiu krasnoludków na podstawie baśni Grimmów miał premierę w 1937 roku, po trzech latach pracy, i odniósł ogromny sukces. Kopciuszek wszedł na ekrany po wojnie, w 1950 roku, i to był kolejny kasowy strzał. Te dwie historie są chyba najbardziej wymowne.

Animowane wizerunki postaci stały się tak powszechne, że zapominamy o ich korzeniach literackich.

Rozbuchane adaptacje filmowe ostatnich lat, m.in. luźna adaptacja Królewny Śnieżki z 2012 roku z Lily Collins w roli Śnieżki i Julią Roberts w roli królowej czy Kopciuszek z Kate Blanchett w roli macochy i Helen Bonham Carter w roli wróżki sprawiają, że bohaterowie żyją wyraźnie w świadomości odbiorców, ale chyba bardziej z racji obsady i efektów specjalnych niż wymowy samego utworu. I pewnie nie każdy pamięta, kto spisał ich mroczne historie.

Tymczasem wszystkie te baśnie są efektem pracy braci Wilhelma i Jakuba Grimmów. Warto przypomnieć, że obaj panowie ukończyli prawo, potem rozpoczęli pracę w bibliotece w Kassel, zostali członkami Akademii Nauk w Berlinie. Obaj, zajmując się językiem niemieckim i literaturą, są uważani za współtwórców filologii germańskiej. Do najwybitniejszych dzieł braci należy wielotomowy Słownik niemiecki (Deutsches Wörterbuch), którego publikację rozpoczęli w 1852 roku. Ostanie tomy ukazały się na początku lat 60. XX wieku.

Bracia byli kolekcjonerami i badaczami opowieści ludowych. Spisali i opracowali podania, mity, legendy przekazywane ustnie. Możemy się tylko domyślać, jak mozolną i mrówczą pracę wykonali. Dzięki ich wieloletniej pracy pierwszy tom baśni ukazał się w 1812 roku, a drugi w 1815 roku. Oryginał Kasseler Handexemplare (Rękopis Kasselski) został w 2005 roku wpisany na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Można go zobaczyć w muzeum braci Grimm w Kassel.

Pierwsze polskie wydanie pełnego zbioru baśni, Bajki domowe i dziecinne, ukazało się w roku 1896 w tłumaczeniu Zofii A. Kowerskiej. Współczesny przekład wszystkich 200 baśni braci Grimm stworzyła Eliza Pieciul-Karmińska. Ukazały się one w 2010 roku nakładem wyd. Media Rodzina pod tytułem Baśnie dla dzieci i dla domu.

Ponieważ baśnie braci Grimm należą do klasyki, a prawa do tekstów stały się własnością publiczną, za ich wydawanie zabrali się niemal wszyscy. Ukazało się wiele wersji, a co gorsza wersji tak przerobionych i zbanalizowanych, że nie mają one nic wspólnego z pierwotnym tekstem i jego znaczeniem. W dodatku są to książki wydane niestarannie, bez dbałości o oprawę graficzną, źle zredagowane i to one zapewne, z racji ceny, trafiają pod strzechy.

Przestaliśmy zwracać uwagę na to, kto tłumaczył dzieła braci, a co istotniejsze – co było tekstem źródłowym dla tłumacza.

Media Rodzina wydało właśnie piętnaście najbardziej popularnych baśni Wilhelma i Jakuba Grimmów w tłumaczeniu Elizy Pieciul-Karmińskiej. Tłumaczka oparła swój przekład na drugim wydaniu baśni z 1819 roku, czyli jednej z najwcześniejszych edycji oryginalnego zbioru. Polacy znają baśnie z najbardziej – jak to w posłowiu określiła tłumaczka – „kanonicznej” wersji, czyli wydania z 1857 roku. I to te baśnie ukazały się w jej tłumaczeniu w 2010 roku w wydawnictwie Media Rodzina.

Po co w takim razie tłumaczka sięgnęła po latach po wydanie z 1819 roku? Mamy do czynienia ze świetną specjalistką. Eliza Pieciul-Karmińska jest germanistką, językoznawczynią, tłumaczką, profesorką nadzwyczajną na Wydziale Neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Specjalizuje się w badaniach nad odbiorem baśni braci Grimm w języku polskim, ściśle współpracuje z Katedrą Badań nad Spuścizną Braci Grimm na Universität Kassel.

Baśnie wydane w 1812 i 1815 roku nie zostały wówczas przyjęte entuzjastycznie, ba, nawet część nakładu nie sprzedała się i poszła na przemiał (nakład wynosił 900 egz.). Otóż te pierwsze tomy były publikacjami naukowymi i nie nadawały się do czytania dzieciom. Dlatego bracia poprawili teksty, aby były bardziej czytelne dla szerokiego odbiorcy, i w 1819 roku ukazało się drugie wydanie zbioru Baśni dla dzieci i dla domu (niem. Kinder- und Hausmärchen) i właśnie to wydanie tłumaczka wzięła na swój warsztat.

Kiedy porównamy tłumaczenie wydania z 2010 roku (na podstawie oryginału z 1857 roku) z tym z 2021 (na podstawie oryginału z 1819), od razu zauważymy pewne różnice.

1. Wersja na podstawie tekstu źródłowego z 1857 roku:

Po tych słowach zamknęła oczy i odeszła. Dziewczyna co dzień chodziła na grób matki i płakała, a była pobożna i dobra. Gdy nastała zima, śnieg przykrył mogiłę białą kołderką, a gdy wiosenne słońce zdjęło kołderkę, ojciec wziął sobie inną kobietę.

            Kobieta ta przyprowadziła ze sobą dwie córki o pięknych białych liczkach, ale nieczułych czarnych sercach. I tak zaczął się zły czas dla biednej pasierbicy.1

2. Wersja na podstawie tekstu z 1819 roku:

Po czym zamknęła oczy i umarła. Dziewczyna była pobożna i dobra, co dzień chodziła na grób matki i płakała. Śnieg przykrył mogiłę białą chustą, a gdy słońce ją zdjęło, ojciec wziął sobie inną kobietę.

            Kobieta ta miała dwie córki, które przyprowadziła ze sobą. Były piękne i jasne na twarzy, ale podłe i czarne w sercu. I tak zaczął się zły czas dla biednej pasierbicy.2

Już na pierwszy rzut oka widać, że w tłumaczeniu na podstawie wydania z 1819 roku tekstu jest mniej. Zdania są bardziej surowe, pozbawione zdrobnień i ozdobników – matka „umarła”, a nie „odeszła”. Grób został okryty „białą chustą”, a nie „białą kołderką”, córki macochy „Były piękne i jasne na twarzy”, a nie „o pięknych białych liczkach”.

Ta oszczędna, chwilami ascetyczna forma według mnie lepiej oddaje charakter ludowych przekazów, w których jest wiele przemocy, a śmierć czyha na każdym kroku. I właśnie dzięki lapidarności tekstu z 1819 roku wymowa baśni opracowanych przez braci Grimm jest mocniejsza, przekaz bardziej dobitny.

To, co w poszczególnych wydaniach jest niezmienne w baśniach braci Grimm, to klarowny podział na dobro i zło oraz kara za podłe uczynki. Ta brutalność oddaje wszystko, co w przekazach ustnych najcenniejsze – docierają do sedna człowieczeństwa. Pokazują odwieczny konflikt człowieka, który musi dokonać wyboru pomiędzy dobrem a złem.

Bruno Bettelheim w dziele Cudowne i pożyteczne zwraca uwagę, że baśnie dzięki swojej pierwotności i brutalności pomagają oswoić dziecko ze światem dorosłych, z brutalnością świata w ogóle, z jego mroczną stroną, a to jest niezbędne do rozwoju psychicznego dziecka.

Jeśli opowieść ma naprawdę przykuć uwagę dziecka, musi je zabawić i obudzić w nim ciekawość. Jeśli jednak ma wzbogacić jego życie, musi pobudzać wyobraźnię, pomóc dziecku w rozwijaniu inteligencji i porządkowaniu uczuć, musi mieć związek z jego lękami i dążeniami, a zarazem poddać sposoby rozwiązywania nękających je problemów (…).

Z tych i wielu innych powodów żadna „literatura dziecięca” (poza nielicznymi wyjątkami) nie może się równać – jeśli chodzi o wzbogacanie wewnętrzne i przynoszące satysfakcje, i to zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych, z wywodzącą się z folkloru baśnią.3

Wracając do przekładów. Mam wrażenie, że z baśniami braci Grimm, tłumaczonymi na podstawie „kanonicznej” wersji z 1857 roku, stało się to, co z tekstami Franza Kafki.

22 kwietnia 2010 roku na spotkaniu z okazji wydania nowego przekładu Procesu Franza Kafki Jakub Ekier, tłumacz, powiedział:

Przy nowym przekładzie klasycznego dzieła zawsze pojawia się pytanie, po co to robić, skoro zżyliśmy się już ze starym przekładem, wrósł on w tkankę języka. Najważniejszym powodem jest fakt, że polski przekład opublikowany w 1936 roku nie jest doskonały ani zbyt wierny oryginałowi. Autorką tłumaczenia była Józefa Szelińska, choć przez lata przypisywano je Brunonowi Schulzowi. Schulz dokonał jednak tylko korekty gotowego już tłumaczenia, nie miał zbyt wielkiego wpływu na ostateczny jego kształt.4

Podobnie rzecz się ma z Prozami utajonymi Kafki w tłumaczeniu Łukasza Musiała. Tłumacz pracował na edycjach krytycznych, nie udoskonalonych, pierwotnych, i dzięki temu mamy do czynienia z „nowym”, bardziej surowym Kafką.

Pozwólmy sobie czasami na kulejącą interpunkcję, na kulejący styl. Idzie to wprawdzie pod prąd przyzwyczajeń czytelniczych, ale jest to faktycznie często taki Kafka, z którym obcujemy w edycji krytycznej. Jego teksty mają taką formę, jaką mają. Dzisiaj nic już z tym nie zrobimy. Wydaje mi się, że nie ma obecnie potrzeby powielania gestu Maxa Broda i możemy pozwolić sobie na Kafkę nieco bardziej surowego; by tak rzec, nieoszlifowanego. Bo czasami w takich właśnie surowiznach objawiają się nowe odczytania.5

Cytuję tych dwóch wybitnych tłumaczy, bo oni uświadamiają, jak ogromne znaczenie dla odczytania dzieła ma fakt, że tłumacz dotarł do najbardziej pierwotnej, czasami wręcz niedokończonej wersji tekstu. Dylemat, czy wiernie czy doskonale, wydaje się być tu na drugim planie. Tu ważne jest źródło. Początek. Pratekst. Chyba tylko wtedy tłumacz ma możliwość zbliżyć się do sedna tekstu. Odczytać najpełniej to, co język oryginału niesie. Zrozumieć intencje autora. I zobaczyć w dziele człowieka.

Zachęcam do czytania tej surowej wersji wybranych baśni braci Grimm. Eliza Pieciul-Karmińska, bazując na wersji tekstu z 1819 roku, sprawiła, że ich wymowa jest mocniejsza i bliższa intencji ludowych przekazów. Odarta z ozdobników, czasami szorstka, dociera głębiej i zostaje na dłużej. Wróćmy do korzeni, czytając najnowsze wydanie Baśni wybranych braci Grimm.

Marta Lipczyńska-Gil – absolwentka filologii polskiej na UMK w Toruniu, właścicielka wyd. Hokus-Pokus, pomysłodawczyni „Rymsa” oraz jego redaktorka naczelna.

1. Baśnie dla dzieci i dla domu, Jakub i Wilhelm Grimm, tłum. Eliza Pieciul-Karmińska, Media Rodzina, 2010, str. 126–127

2. Baśnie wybrane braci Grimm, tłum. Eliza Pieciul-Karmińska, Media Rodzina, 2021, str. 33

3. Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne, W.A.B., 2010, str. 23-24

4. https://ksiazki.wp.pl/ukaza-sie-nowy-przekad-procesu-kafki-6146202231142017a

5. https://kulturaupodstaw.pl/kafka-czytanie-na-nowo/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj