Doskonale wiemy, w jak niewielkim procencie wykorzystujemy to, czego uczymy się w szkole – czego ZMUSZENI JESTEŚMY się uczyć w te wszystkie obiecujące wiosenne poranki i spowite jesiennym światłem popołudnia - pisze Eliza Piotrowska.

Na strychu domu, który często odwiedzam w wakacje, znalazłam niedawno kufer. A w nim całkiem pokaźny zbiór książek z dzieciństwa mojej mamy. Pośród tych lektur odkryłam prawdziwe skarby - o "zakurzonych" książkach pisze Adriana Dobrzyńska-Suchy.

Kiedy sama piszę i ilustruję, to czuję, że to jest bardziej spójne. Chociaż nie wiem, czy to jest lepsze rozwiązanie, może nie, ale obecnie mam jakiś etap fascynacji autorskimi książkami - mówi Aleksandra Woldańska-Płocińska, ilustratorka i autorka.

Pamięć historyczna jest z pewnością jednym z fundamentów patriotyzmu. Z kolei jednym z fundamentów pamięci historycznej jest edukacja. Nie tylko zresztą edukacja szkolna, o czym będzie ten tekst - pisze Jacek Friedrich.

W czasie wakacji publikowaliśmy wspomnienia o książkach z dzieciństwa - zaprosiliśmy kilka osób z branży, powspominały też redaktorki "Rymsa". Kto nie czytał, niech nadrobi, kto czytał - niech sobie przypomni:)

Strofowanie dzieci w literaturze milknie, a jego miejsce zajmują zrozumienie, rozmowa, przychylność dla dziecięcej wrażliwości. Nie jest to domeną ostatnich lat, choć ten właśnie czas przynosi trwały już zwrot ku dziecku - pisze Agnieszka Kruszyńska.

Rodzice – nawet ci pozbawieni moralizatorskich zapędów i odruchów hipokryzji – mogą się zastanawiać, czy warto podsuwać swoim pociechom takie exemplum jak "Koszmarny Karolek" - pisze Aleksandra Motyka.

"Kjersti" to książka świetnie napisana, pięknie zilustrowana delikatnymi, czarno-białymi rysunkami Marii Orłowskiej-Gabryś. Pozbawiona banałów, naprawdę głęboka, wciągająca. Uczy wrażliwości na los innych - przekonuje Aneta Bohaczewska-Petryna.

Szkice Jacka Podsiadły pozwolą zrozumieć Wam błazenadę Pippi, jeśli zapomnieliście, czym jest dzieciństwo. Ale co ważniejsze - uświadomią Wasze niekonsekwencje, zaniedbania, pychę dorosłości i podważą jedynie słuszne racje.

Trudno być dzieckiem, a jeszcze trudniej środkowym. Trzeba się natrudzić, aby zyskać zainteresowanie rodziców. Ile to pomysłów, jaką wyobraźnię trzeba mieć, żeby przebić starszego brata, który wszystko robi mądrzej - o serii "Basia..." pisze Łucja Abalar.
