Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Mysz jak nie mysz

Autorzy: , dodano Wtorek, 12 lipca 2011 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Mysz jak nie mysz"
Joanna Kulmowa
ilustr. Elżbieta Krygowska-Butlewska
Wydawnictwo Mila, 2011

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Szkoła latania z nie-myszą

Mam dla Was zagadkę. Dlaczego mysz nie jest myszą i dlaczego lata? Tak, wiem, to może trochę dziwne pytanie, ale czy w bajkach i legendach nie jest tak, że wszystko jest możliwe? To właśnie jest to, co w nich kochamy i zdaje się, że Joanna Kulmowa podziela nasze uczucia.

Przeglądając nowości na półce z książkami dla dzieci zobaczyłem taką mysz-nie-mysz. Patrzyła na mnie spomiędzy książek i mimo że zdawała się naprawdę nieśmiała i niezbyt pewna siebie, zgodziła się na to, byśmy razem poszli na herbatę. Zamówiła herbatę o smaku jabłek i nieśmiało usiadła obok. Po kilku podejściach z mojej strony w końcu udało mi się ją nakłonić, by opowiedziała swoją przygodę.

Przygoda bohaterki jest niezwykle barwna. Tak naprawdę nie jest to do końca bajka, a raczej legenda. Było to dość miłe zaskoczenie, bo historia ta ma w sobie pewien element ludowości. Mówiące zwierzęta, a nawet wiatrak! I żeby tylko! Największym zaskoczeniem okazał się dla mnie pomysł na przedstawienie wiatru. Tak, wiatru! Jeżeli sądzicie, że nie jest to możliwe tylko dlatego, iż go nie widać, to jesteście w błędzie. Żeby było ciekawiej, nie jest to żaden wir, czy podmuch liści. Wiatr ma swoje ciało, a nawet powiedziałbym duszę...

Jeżeli chodzi o to, jak wygląda książka o naszej myszce, to można spokojnie powiedzieć, że jest dobrze. Rysunki mimo elementu baśniowości, wykonane są w raczej nowoczesny sposób i to samo dotyczy faktury kartek. Zdają się niezwykle gładkie. Uważam, że do stylu legendy bardziej pasowałby tradycyjny sposób ilustrowania - z chęcią zobaczyłbym linie, pociągnięcia pędzla lub ołówka i to wszystko na tradycyjnym papierze – ale to tylko moje osobiste odczucie. Może jednak z drugiej strony książka specjalnie została wykonana w ten sposób by sprawiała wrażenie starszej historii w nowej formie? Trudno powiedzieć.

Co do akcji to nie można powiedzieć, by przygoda myszy-jak-nie-myszy była monotonna, wręcz przeciwnie. Jest tam akcja, liczy się każda minuta. Nie ma co się obawiać, że książka opiera się tylko na przemyśleniach bohaterki. Nie-mysz ma swoje zadanie, które pragnie doprowadzić do końca, bo w przeciwnym wypadku może zdarzyć się coś złego.

Cała przygoda zaprezentowana jest w czytelny sposób. Czysta i wyraźna czcionka, wyważone ilustracje, na których nie znajdziemy zbędnych elementów - wypełniaczy. Widać wizualną równowagę. Książka ma twardą okładkę i mały format co może okazać się atutem. Powiedziałbym, że jest to idealna książka na wspólny wyjazd z dzieckiem. Nie zajmuje dużo miejsca, jest czytelna, nie trzeba się obawiać, że łatwo się zniszczy. Tak więc dzięki formatowi można ją czytać w miejscach, gdzie wielkie książki nie do końca by się sprawdziły, jak na przykład tramwaj, pociąg, czy namiot.

Mam nieodparte wrażenie, że jest to bajka "na dobranoc". Może dlatego, że nie dzieją się tam żadne niepokojące rzeczy, a jednocześnie opowieść pobudza wyobraźnię. Jest to przygoda, która z pewnością zapadnie czytelnikowi w pamięć, a niejednemu dziecku zagwarantuje barwne sny. Historia nie jest też specjalnie długa, więc dziecko powinno spokojnie poznać zakończenie zanim zaśnie.

Zastanawiacie się jeszcze, dlaczego mysz nie jest myszą i dlaczego lata? Myślę, że najlepiej będzie jak sami się przekonacie. Najlepiej zabierając dziecko wraz z nie-myszą na spacer do parku lub po prostu do łóżka na dobranoc.

Piotr Prósinowski, student pedagogiki: wczesnej edukacji z językiem angielskim na Uniwersytecie Gdańskim. Przyszły nauczyciel, "zapaleniec pisarski", wielbiciel wszelkiego rodzaju sztuki. Kiedyś niezwykle nie lubił pisać, ale wygląda na to, że ludzie się zmieniają...

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • zbuntowany elektron
  • Kajtek
  • trzy mam ksiazki
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • ksiazka za dyche
  • znajdz nas
  • co sie dzieje
  • Ryms na Facebook
  • Przed twoimi urodzinami
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • z duchem do teatru
  • ryms w empikach
  • OKO
  • zoo litery