Życzmy sobie, żeby nie padało, ale kiedy już wypadnie nam pozostać w namiotach, bungalowach, przyczepach campingowych, 5-gwiazdkowych hotelach, nadmorskiej kwaterze, czy gdzie tam się uda nam zatrzymać, warto zachęcić dzieci i młodzież do lektury.
Oto moje typy:
"Samuraj Neko", Rosa Liksom i Klaus Haapaniemi, wyd. Kojro
Samuraj po fińsku – tego jeszcze nie było! Książka dla młodych estetów i posiadaczy dużych toreb, bo rozmiary jej są albumowe. Ale warto ją zabrać! Dla historii o dobrym i sprawiedliwym samuraju Neko i walce dobra ze złem oraz dla niesamowitych ilustracji kultowego fińskiego ilustratora Klausa Haapaniemi. Zapierają dech w piersiach i chociaż dorośli uważają, że są straszne, to młode pokolenie jest nimi zachwycone. Nieprzypadkowo bowiem dorośli kompletnie nie znają się na książkach dla dzieci. Nuda przy tej książce – wykluczona, bo na jedną ilustrację można patrzeć około pół godziny.
"Czarna operacja", Agnieszka Błotnicka, wyd. Nasza Księgarnia
Kto uwielbiał książki Edmunda Niziurskiego – ręka w górę! Pan, pan i pani także. I ja również. Mamy więc gratkę dla moli książkowych czytających przy latarce pod kołdrą. Akcja książki zaczyna się – a jakże – podczas pierwszego dnia wakacji w sennej Warszawie. A potem jest tylko ciekawiej, bo w grę wchodzą nowe technologie. Bohaterowie wyraziści, wartka akcja, czegóż trzeba więcej...
"Koniec świata i poziomki", Anna Onichimowska, ilustr. Paweł Pawlak, wyd. Znak
Książka drogi, ale jakiej: drogi na koniec świata! Karolek, mały Józef, mama i tata wybierają się w megaciekawą wycieczkę. Wiadomo, że cel nie jest do końca ważny, bo najciekawsze jest poruszanie się. A ile przy tym przygód! Jest pies Albert, samoloty, statek, balony, tylko... nie ma poziomek. Autorów nie należy przedstawiać – to klasycy. Lektura wyborna.
"Tajemnica człowieka z blizną", Paweł Beręsewicz, ilustr. Olga Reszelska, wyd. Literatura
No tak, każda rodzina ma swoje tajemnice i od tego są 12-latki, takie jak bohater książki Jasiek, żeby dociec, co się kryje za uśmieszkami i półsłówkami najbliższych. Przy okazji odkrywania tajemnicy ćwiczy nie tylko swoją wyobraźnię, ale także dostanie porządną lekcję historii. Książka pisana świetnym wartkim stylem z ciekawymi dynamicznymi ilustracjami.
"Prawda według Niny", Oscar Brenifier, ilustr. Iris de Mouy, wyd. Czarna Owca
Francuski hit sprzed czterech lat nareszcie na naszym rynku! Zważywszy na to, że moje trzyletnie bliźniaczki od niechcenia rzucają uwagi: „Człowiek nie jest łatwy” lub „Czasami tak bywa” oraz mówią: „Na razie jeszcze mam rączki, ale niedługo wyrosną mi skrzydełka”, należy uznać, że to filozofia (a nie arytmetyka, angielski czy kaligrafia), a nie inne nauki – są najbliższe naszym dzieciom. I dlatego znakomite wprowadzenie do filozofii, świetnie ilustrowane i zaopatrzone w mnóstwo ciekawych przypowieści, doskonale się nada w podróż.
"Król i morze", Heinz Janisch, ilustr. Wolf Erlbruch, wyd. Hokus-Pokus
Przyznaję: mam ogromną słabość do tej książki. Mam wrażenie, że zastąpi "Mistrza i Małgorzatę", którego zabieram w każdą podróż. Teraz postanowiłam pakować właśnie "Króla i morze". Jest lżejszy, a emocji i przemyśleń dostarcza mnóstwo. Gwarantuję, że nie tylko nad morzem, ale wszędzie tam, gdzie wakacyjny los państwa rzuci, warto pożyczyć tę książkę od swojej pociechy i zmienić swoje widzenie świata.
"Kinga i jak ją rozgryźć", Melania Kapelusz, ilustr. Jan Ciecierski, wyd. Hokus-Pokus
W tym tomie Kinga wyjeżdża nad morze i dowiaduje się, że będzie miała... rodzeństwo. Co jej nie uszczęśliwia. Ale poznaje tam Romka i razem wesoło spędzają czas. Ta książka to feeria przewrotnego humoru i piekielnie dynamiczne ilustracje. Bezcenna!
Galeria zdjęć:
Zobacz także: